niedziela, 28 stycznia 2018

Impanata siciliana

Wiele czasu minęło od ostatniej wizyty.
Zima płata nam figle. 
Zamiast białego puchu mamy wszędobylskie błoto.

Dlatego idealny na poprawę okazał się przepis na impanatę.

Potrzebujemy:

300 g ciasta chlebowego lub na pizzę
300 g cebuli
300 g ugotowanego kalafiora
300 g ugotowanych różyczek brokuła
300 g drobno pokrojonej wędliny
100 g szpinaku
2 ząbki czosnku
3 łyżki oleju
Sól, pieprz,gałka muszkatołowa, peperoncino

Ciasto chlebowe wyciągamy z lodówki. 
Na rozgrzanym oleju podsmażany cebulę pokrojoną w piórka. Odkładamy do pojemnika. Na tym samym tłuszczu podsmażany ugotowane różyczki kalafiora razem z gałką muszkatołową. Odkładamy do oddzielnego pojemnika. 
Na patelnię wykładamy brokuła i podsmażany razem z przyprawami. Rozdrobnione odkładamy do oddzielnego pojemnika. 
Podsmażany pokrojoną paprykę w kostkę wędlinę a następnie czosnek że szpinakiem.

Ciasto dzielimy na pół i rozwałkowujemy.
Układamy wystudzony farsz  rozpoczynając od cebuli, kalafiora , brokuła, wędliny i szpinaku.
Możemy uformować dużego calzone lub ułożyć ciasto w tortownicy wypełnić po kolei farszem i przykryć drugim kawałkiem rozwałkowanego ciasta.  Smarujemy oliwą z oliwek.

Pieczemy w temperaturze 185 st. C przez 40 minut.

Podajemy ciepłe.





poniedziałek, 18 września 2017

Idealna szarlotka na kruchym spodzie

Po naszych wspaniałych wojażach przyszedł czas na powrót do Polski. 
Zostaliśmy przywitani  chłodem i deszczem. 
Z szarego nieba lały się strumienie deszczu. 
Aby osłodzić ten smutny poranek  zrobiłam naszą ulubioną szarlotkę z prażonymi  jabłkami. 

Podczas pieczenia po całym mieszkaniu  rozszedł się zapach cynamonu. 
Ciasto tak ponętnie wyglądało ,że  przyciągnęło nawet  naszą  Anię. 

Aby przygotować taką aromatyczną niespodziankę potrzebujemy:

Kruche  ciasto:

300 g  mąki przennej
200 g masła lub margaryny
100 g cukru pudru
2 żółtka

Prażone jabłka do szarlotki:

1 kg  kwaśnych jabłek 
2 szklanki wody
sok z połowy cytryny 
1 łyżka masła
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka  przyprawy  do szarlotki



Mąkę mieszamy w dużej misce  z cukrem  pudrem, dodajemy żółtka  i rozdrobnione masło . Ugniatamy , aż wszystkie składniki się  połączą . Dzielimy  na 2 części  i wkładamy na 30 minut do lodówki. 

Do drugiej miski wlewamy wodę oraz sok z cytryny. Obieramy ze skórki i kroimy na  większe części pozbawione gniazd  nasiennych, wrzucamy do miski z wodą i sokiem z cytryny, wtedy jabłka pozostaną jasne.  Kiedy obierzemy wszystkie jabłka odcedzamy je na sicie . W dużym garnku rozpuszczamy masło i dodajemy jabłka oraz cukier. Podsmażamy przez kilka minut co chwilę mieszając . Pod koniec dodajemy  przyprawę do szarlotki. Mieszamy . 
Odstawiamy  aby ostygły  , jedną część ciasta  rozwałkowujemy i pieczemy w tortownicy.Aby ciasto równo rosło   nakłuwamy widelcem, i przykrywamy folią aluminiową , przysypujemy grochem lub kaszą i pieczemy 15 minut w temperaturze 185  stopni C.
Wyciągamy ciasto z piekarnika  zdejmujemy folię aluminiową  razem z grochem. Wykładamy podprażone jabłka .  Drugą cześć schłodzonego ciasta  zcieramy na grubej tarce i  posypujemy  prażone jabłka. Wkładamy do piekarnika  na 30 minut. 
szarlotka na kruchym spodzie



wtorek, 22 sierpnia 2017

Barszcz biały - szybki i prosty

Dzisiaj pogoda przypomina o tym ,że  w naszej szerokości geograficznej  istnieje  coś takiego jak  jesień . Temperatura w granicach 20 stopni , słońce pojawiające się kilkakrotnie  podczas  całego dnia , który był raczej pochmurny i  przeplatany epizodami deszczu.

Na taką pogodę  jak również na poranki wymagające zaopatrzenia nas  w bardziej pożywne śniadanie  idealny będzie barszcz biały. Z dzieciństwa pamiętam go z niedzielnych śniadań  w towarzystwie całej rodziny . Przepiękne chwile , które już nie wrócą.
Jednak mój Mąż również zachwycił się  zupą , której głównym składnikiem jest woda ;).

Potrzebujemy:

2 ząbki czosnku
200 g kiełbasy\
2 plasterki boczku
3  gotowane jajka
3  łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego
700 ml wody
sól, pieprz , majeranek
1 łyżeczka vegety
25 g sera koziego

Do garnka wlewamy wodę , dodajemy posiekane ząbki czosnku, vegetę oraz przyprawy . Kiełbasę oraz boczek kroimy na drobne kawałki i wrzucamy  do garnka . Gotujemy ok. 10- 15 minut. w międzyczasie obieramy ugotowane wcześniej jajka  i razem z serem kozim  kroimy do talerzy. Po skończeniu gotowania dodajemy   do zupy jogurt lub śmietanę i  mieszamy intensywnie . Wlewamy do talerzy  podajemy z chlebem na zakwasie oraz łyżeczką chrzanu.

Obiecuję, że talerz gorącego barszczu postawi  wszystkich na nogi.:) 

Polecam. 

lepsze niż żurek



niedziela, 20 sierpnia 2017

Pieczone ziemniaki jak z ogniska

Połowa sierpnia już za nami. 
Fale upałów zostały zastąpione przez rześkie poranki  oraz  chłodniejsze dnie bardziej przyjazne odpoczynkowi.  Kojarzą mi się one z   ogniskami z mojego  dzieciństwa i rarytasami takimi jak pieczony chleb czy ziemniaki z żaru. 
Tego smaku nie zapomnę nigdy. 

Jednak takie przepyszne ziemniaki możemy zrobić w zwykłym piekarniku. Zaskakują  nas chrupiącą skórką oraz  tym znanym aromatem. Dla amatorów tych przysmaków jest to przepis wart spróbowania. 

Potrzebujemy:

0,5 kg ziemniaków ze skórką ( najlepiej do pieczenia)
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki soli


Ziemniaki myjemy dokładnie i zostawiamy na 10 minut w wodzie. W tym czasie w dużej misie  mieszamy mąkę z solą. Mokre ziemniaki obtaczamy w przygotowanej mieszance i układamy na blasze. Wkładamy do piekarnika  nagrzanego  do 200 stopni C na ok. 45 minut. O tym ,że ziemniaczki  są doskonałe do jedzenia poinformuje nas  obłędny zapach . 
Możemy  rozkoszować się  chrupiącą skórką  i aromatem ziemniaków jak z ogniska,
Idealne z  kubkiem zsiadłego mleka. 
Polecam


ziemniaki pieczone w chrupiącej skórce


wtorek, 15 sierpnia 2017

Lemoniada porzeczkowo - rabarbarowa

Lato w pełni. 
Upały nie dają nam odetchnąć  od siebie zbyt długo.  Jeden chłodniejszy dzień staje się w tym   ciągu dni gorących kroplą w morzu. Zaostrza nasz apetyt  tak jak delikatny starter przed wykwintnym posiłkiem. 

Jednak takie cudowne odczucie ciągłego oczekiwania na ten dzień ma swój  urok ;). 
A żeby przeczekać możemy raczyć się całymi dniami odświeżającymi  napojami własnej roboty. 
Pomysł na napój podpatrzyłam  w jednej z restauracji do  której zaprosił mnie mój wspaniały Mąż. 
Napój na bazie  rabarbaru sprawdza się podczas upałów. 


Potrzebujemy:

4 łodygi rabarbaru
100 g  czarnej porzeczki
polówka  cytryny
cukier zgodnie z upodobaniem
2 litry wody przefiltrowanej


Rabarbar obieramy i kroimy w kawałki. Porzeczki  obieramy z gałązek , umytą cytrynę kroimy w plasterki. Wszystkie owoce wrzucamy do garnka , zalewamy wodą  i gotujemy ok. 15 minut. 
Pod koniec gotowania dodajemy cukier . Możemy poczekać aż ostygnie samo lub schłodzić  kostkami lodu. Tak przygotowany  napój jest mocno aromatyczny, więc  możecie dodać  przefiltrowanej wody. Polecam  podany z kostkami lodu . 

Jest pyszny. 
porzeczkowy napój w domu


czwartek, 29 czerwca 2017

Arbuzowy stek z grilla

W końcu długo oczekiwane lato. Burze  są przyjemnymi pauzami  pomiędzy falami upałów. 
Nawet ptaki zaczynają swoje trele dopiero kiedy robi się trochę chłodniej. Czas wyciągnąć stare przepisy odczarowujące nasze grille.

Na pewno nie jeden raz  jedliście cukinię , bakłażana  czy paprykę z grilla  ale arbuz może was zaskoczyć. 

Potrzebujemy:

1 arbuz  bezpestkowy
sól
oliwa z oliwek


 Arbuza obieramy ze skóry i kroimy w plastry o grubości 2 cm. Posypujemy  z obydwu stron solą  i odstawiamy na 20 minut. Kiedy arbuz odda troch e wody opłukujemy go  z soli i dokładnie odsączamy na papierowym ręczniku. Smarujemy z obydwu stron oliwą z oliwek  i grillujemy  po 2 minuty każdą ze stron. 
Zaskoczy niejednego swoim smakiem . 

Polecam
stek z arbuza


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Naleśniki muśnięte pomarańczą

Dzisiejszy dzień rozpoczął się ciepłymi promieniami słońca i spacerem.
Wspaniałe  plany zainspirowane zjedzonym i w Karwii naleśnikami zmusiły nas do zmiany swoich niedzielnych rytuałów  jednak było warto.
Puszyste naleśniki podane że świeżym serem śmietankowym ( w naszym przypadku sera uzyskanego ze świeżego mleka z odrobiną podpuszczki) z polewą czekoladową z dodatkiem soku że świeżej pomarańczy.

Śniadanie z marzeń.

Potrzebujemy:

4 naleśniki
250 g sera śmietankowego
lub 1 litr świeżego mleka i kropla podpuszczki
Skórka startą z 1 wyszorowanej pomarańczy
Cukier lawendowy
Sok  wyciśnięty z pomarańczy
2 kostki gorzkiej czekolady do founde ok.100 g

Przepis na świeży ser

Mleko  podgrzewamy do temperatury 30-40 stopni, dodajemy kroplę podpuszczki  i podgrzewamy przez kilka minut  aż stworzy się skrzep, Skrzep odcedzamy przez gazę  lub chustę serowarską. do świeżego sera dodajemy świeżo utartą  skórkę pomarańczową  i cukier lawendowy.

Polewa czekoladowa  z nutką pomarańczy

100 g gorzkiej czekolady
1 łyżka mleka
 2 łyżki soku z pomarańczy

Do miseczki  wkładamy czekoladę , mleko oraz sok z pomarańczy i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Mieszamy  aby uzyskać jednolitą, aksamitną konsystencję.


Naleśniki przekładamy serem oraz polewamy sosem czekoladowym ,  dekorujemy jogurtem greckim  listkami mięty lub kwiatami bratka lub nasturcji.

Dzień rozpoczęty takim daniem  będzie należał do udanych.
Polecam
czekolada aromatyzowana pomarańczą