wtorek, 22 sierpnia 2017

Barszcz biały - szybki i prosty

Dzisiaj pogoda przypomina o tym ,że  w naszej szerokości geograficznej  istnieje  coś takiego jak  jesień . Temperatura w granicach 20 stopni , słońce pojawiające się kilkakrotnie  podczas  całego dnia , który był raczej pochmurny i  przeplatany epizodami deszczu.

Na taką pogodę  jak również na poranki wymagające zaopatrzenia nas  w bardziej pożywne śniadanie  idealny będzie barszcz biały. Z dzieciństwa pamiętam go z niedzielnych śniadań  w towarzystwie całej rodziny . Przepiękne chwile , które już nie wrócą.
Jednak mój Mąż również zachwycił się  zupą , której głównym składnikiem jest woda ;).

Potrzebujemy:

2 ząbki czosnku
200 g kiełbasy\
2 plasterki boczku
3  gotowane jajka
3  łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego
700 ml wody
sól, pieprz , majeranek
1 łyżeczka vegety
25 g sera koziego

Do garnka wlewamy wodę , dodajemy posiekane ząbki czosnku, vegetę oraz przyprawy . Kiełbasę oraz boczek kroimy na drobne kawałki i wrzucamy  do garnka . Gotujemy ok. 10- 15 minut. w międzyczasie obieramy ugotowane wcześniej jajka  i razem z serem kozim  kroimy do talerzy. Po skończeniu gotowania dodajemy   do zupy jogurt lub śmietanę i  mieszamy intensywnie . Wlewamy do talerzy  podajemy z chlebem na zakwasie oraz łyżeczką chrzanu.

Obiecuję, że talerz gorącego barszczu postawi  wszystkich na nogi.:) 

Polecam. 

lepsze niż żurek



niedziela, 20 sierpnia 2017

Pieczone ziemniaki jak z ogniska

Połowa sierpnia już za nami. 
Fale upałów zostały zastąpione przez rześkie poranki  oraz  chłodniejsze dnie bardziej przyjazne odpoczynkowi.  Kojarzą mi się one z   ogniskami z mojego  dzieciństwa i rarytasami takimi jak pieczony chleb czy ziemniaki z żaru. 
Tego smaku nie zapomnę nigdy. 

Jednak takie przepyszne ziemniaki możemy zrobić w zwykłym piekarniku. Zaskakują  nas chrupiącą skórką oraz  tym znanym aromatem. Dla amatorów tych przysmaków jest to przepis wart spróbowania. 

Potrzebujemy:

0,5 kg ziemniaków ze skórką ( najlepiej do pieczenia)
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki soli


Ziemniaki myjemy dokładnie i zostawiamy na 10 minut w wodzie. W tym czasie w dużej misie  mieszamy mąkę z solą. Mokre ziemniaki obtaczamy w przygotowanej mieszance i układamy na blasze. Wkładamy do piekarnika  nagrzanego  do 200 stopni C na ok. 45 minut. O tym ,że ziemniaczki  są doskonałe do jedzenia poinformuje nas  obłędny zapach . 
Możemy  rozkoszować się  chrupiącą skórką  i aromatem ziemniaków jak z ogniska,
Idealne z  kubkiem zsiadłego mleka. 
Polecam


ziemniaki pieczone w chrupiącej skórce


wtorek, 15 sierpnia 2017

Lemoniada porzeczkowo - rabarbarowa

Lato w pełni. 
Upały nie dają nam odetchnąć  od siebie zbyt długo.  Jeden chłodniejszy dzień staje się w tym   ciągu dni gorących kroplą w morzu. Zaostrza nasz apetyt  tak jak delikatny starter przed wykwintnym posiłkiem. 

Jednak takie cudowne odczucie ciągłego oczekiwania na ten dzień ma swój  urok ;). 
A żeby przeczekać możemy raczyć się całymi dniami odświeżającymi  napojami własnej roboty. 
Pomysł na napój podpatrzyłam  w jednej z restauracji do  której zaprosił mnie mój wspaniały Mąż. 
Napój na bazie  rabarbaru sprawdza się podczas upałów. 


Potrzebujemy:

4 łodygi rabarbaru
100 g  czarnej porzeczki
polówka  cytryny
cukier zgodnie z upodobaniem
2 litry wody przefiltrowanej


Rabarbar obieramy i kroimy w kawałki. Porzeczki  obieramy z gałązek , umytą cytrynę kroimy w plasterki. Wszystkie owoce wrzucamy do garnka , zalewamy wodą  i gotujemy ok. 15 minut. 
Pod koniec gotowania dodajemy cukier . Możemy poczekać aż ostygnie samo lub schłodzić  kostkami lodu. Tak przygotowany  napój jest mocno aromatyczny, więc  możecie dodać  przefiltrowanej wody. Polecam  podany z kostkami lodu . 

Jest pyszny. 
porzeczkowy napój w domu


czwartek, 29 czerwca 2017

Arbuzowy stek z grilla

W końcu długo oczekiwane lato. Burze  są przyjemnymi pauzami  pomiędzy falami upałów. 
Nawet ptaki zaczynają swoje trele dopiero kiedy robi się trochę chłodniej. Czas wyciągnąć stare przepisy odczarowujące nasze grille.

Na pewno nie jeden raz  jedliście cukinię , bakłażana  czy paprykę z grilla  ale arbuz może was zaskoczyć. 

Potrzebujemy:

1 arbuz  bezpestkowy
sól
oliwa z oliwek


 Arbuza obieramy ze skóry i kroimy w plastry o grubości 2 cm. Posypujemy  z obydwu stron solą  i odstawiamy na 20 minut. Kiedy arbuz odda troch e wody opłukujemy go  z soli i dokładnie odsączamy na papierowym ręczniku. Smarujemy z obydwu stron oliwą z oliwek  i grillujemy  po 2 minuty każdą ze stron. 
Zaskoczy niejednego swoim smakiem . 

Polecam
stek z arbuza


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Naleśniki muśnięte pomarańczą

Dzisiejszy dzień rozpoczął się ciepłymi promieniami słońca i spacerem.
Wspaniałe  plany zainspirowane zjedzonym i w Karwii naleśnikami zmusiły nas do zmiany swoich niedzielnych rytuałów  jednak było warto.
Puszyste naleśniki podane że świeżym serem śmietankowym ( w naszym przypadku sera uzyskanego ze świeżego mleka z odrobiną podpuszczki) z polewą czekoladową z dodatkiem soku że świeżej pomarańczy.

Śniadanie z marzeń.

Potrzebujemy:

4 naleśniki
250 g sera śmietankowego
lub 1 litr świeżego mleka i kropla podpuszczki
Skórka startą z 1 wyszorowanej pomarańczy
Cukier lawendowy
Sok  wyciśnięty z pomarańczy
2 kostki gorzkiej czekolady do founde ok.100 g

Przepis na świeży ser

Mleko  podgrzewamy do temperatury 30-40 stopni, dodajemy kroplę podpuszczki  i podgrzewamy przez kilka minut  aż stworzy się skrzep, Skrzep odcedzamy przez gazę  lub chustę serowarską. do świeżego sera dodajemy świeżo utartą  skórkę pomarańczową  i cukier lawendowy.

Polewa czekoladowa  z nutką pomarańczy

100 g gorzkiej czekolady
1 łyżka mleka
 2 łyżki soku z pomarańczy

Do miseczki  wkładamy czekoladę , mleko oraz sok z pomarańczy i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Mieszamy  aby uzyskać jednolitą, aksamitną konsystencję.


Naleśniki przekładamy serem oraz polewamy sosem czekoladowym ,  dekorujemy jogurtem greckim  listkami mięty lub kwiatami bratka lub nasturcji.

Dzień rozpoczęty takim daniem  będzie należał do udanych.
Polecam
czekolada aromatyzowana pomarańczą







niedziela, 25 czerwca 2017

Odświeżający koktajl truskawkowy z miętą


Lato szaleje już w pełni. Zakończyłam już jeden z  etapów  planu trzyletniego . Przyszły wakacje więc i więcej czasu dla siebie. 
Balkon ożywił się bogactwem kolorów i zapachów. Obok pięknych petuni i surfini  na naszym balkonie goszczą 4 odmiany Bazyli, tymianek, oregano, cząber, estragon, kolendra, mięta i melisa. W jednej ze skrzynek rozrasta się fioletowa , pachnąca lawenda. 

Aż przyjemnie spędzić na nim chwilkę w towarzystwie szalejących jerzyków.
Wspaniałe ptaki , które do tej pory myliliśmy z jaskółkami. Dopiero dzięki  jednemu z mniej skoordynowanych ptaków odkryliśmy naszą pomyłkę. Całe szczęście , że odkryliśmy biedaka przed naszymi kotami , uwolniliśmy go z mięty i wrócił do swoich skrzydlatych braci. 
Na taki dzień idealny wydaje się lekki koktajl. 

Potrzebujemy:

2 banany
Szklanka truskawek
Garść mięty
2 szklanki mleka

Wszystkie produkty wrzucamy do blendera , zalewamy mlekiem i blendujemy. 
Rozkoszujemy się pełnym świeżości i aromatu smakiem. 
Polecam









czwartek, 27 kwietnia 2017

Łosoś w sosie cytrynowo- muszkatołowym

Za oknem zimno i szaro. Aż nie chce się wierzyć, że  kilka dni wcześniej wiosna szalała pełnym pędem. Temperatura nie przekraczająca 10 stopni oraz lejący się z nieba deszcz nie zachęcają do aktywności na świeżym powietrzu ani nie nastrajają optymistycznie. 
W taką pogodę nasz nastrój poprawi delikatny łosoś  smażony na  maśle  i polany lekko pikantnym sosem  z nutką cytrynowej świeżości. 
Smacznie i szybko ;), obiecuję ,że przy płycie nie spędzicie wiele czasu. 

Potrzebujemy:

dzwonka z łososia ( po 1 sztuce na osobę)
1 łyżeczka masła
sól, pieprz

sos:
1/2 opakowania śmietanki 30%
 łyżeczka startej skórki  z  cytryny
szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
sól, pieprz zielony

Dzwonka z łososia podsmażamy z obu stron  po ok. 3 minuty i przyprawiamy solą i pieprzem.Możemy też dzwonka  ugrlilować na patelni lub na folii aluminiowej  bezpośrednio na grillu.
W małym rondelku podgrzewamy śmietanę  razem ze skórką z cytryny  oraz gałką muszkatołową. Redukujemy i na sam koniec dodajemy do smaku sól oraz ziarna zielonego pieprzu. taki sos możemy przyrządzić również w naczynku z folii aluminiowej bezpośrednio na ruszcie.
Dzwonka z łososia podajemy polane ciepłym sosem, doskonałe z pieczonymi ziemniakami   lub  z  samą sałatką. 

Polecam.


dzwonka z łososia w sosie